Następny LARP organizowany przez Ekipę Zardzewiałego Toporu.
„Cuda się zdarzają, większość pochodzi od Cz....” - grom zagłuszył jedno z najstarszych przysłów Kemockich
Historia owa dzieje się gdzieś na krańcach Kemockich Ziem. Gdzie Religia Dejny i Nasturii założyła swój klasztor kilkadziesiąt lat temu w celu szerzenia religii i ucywilizowania tych dzikich granic. Klasztorni mnisi, zakonu Świętego Haburyna, młodzieńca który ujrzał obie boginie i został mianowany świętym jeszcze za życia, zajmują się plonami, przepisywaniem ksiąg i noszeniem dobrego słowa.
Po kilkudziesięciu latach ceremonialnego, przykładnego i zakonnego życia, Opat Buryk kazał wybudować przepiękną Kaplicę, która stanęła na środku klasztoru. Pracę tą miał wykonać pewien wędrowny rzeźbiarz. Przyłożył się on do niej tak mocno że kaplica już kilka dni po zakończeniu budowy, została ogłoszona cudotwórczym miejscem a wszyscy mnisi zgodnie stwierdzili, że ich klasztor został pobłogosławiony przez Same boginie. Rzeźbiarz zaś przyznał, że codziennie modlił się aby jego dłuto było prowadzone przez Boginie. Nikt nie miał wątpliwości - trzeba ten fakt rozgłosić światu, aby pielgrzymi, którzy potrzebują pomocy, przybywali i leczyli swe serca i rany.
Tak więc, kilka miesięcy później Opat wysłał wiadomość do wszystkich pobliskich zakonów i kościołów, aby ci rozgłosili wszem i wobec, że Dejna i Nasturia obdarza ludzi swymi dobrami w Klasztorze Świętego Haburyna… .
Po kilku miesiącach i Ty wyruszyłeś w długą i trudną drogę, z wieloma innymi pielgrzymami do tego klasztoru, aby tam stał się cud i Twoja prośba została wysłuchana… .
LARP odbędzie się: 22.11.2009
Zbiórka godzinie: 11:00 przy Forcie Legan
Więcej Informacji http://www.tir.yum.pl/forum/viewtopic.php?t=3448
Zgłoszenia uczestnictwa, pytania, postacie - prosimy wysyłać na maila: matzach@poczta.fm lub gg: 4000657
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz