
Sandman Neila Gaimana to już klasyka. Arcydzieło. Komiks, który na zawsze zmienił sposób patrzenia na tę formę sztuki. Jedyny komiks ,który otrzymał nagrodę "World Fantazy Award" w kategorii krótkie opowiadania, za odcinek "Sen nocy letniej"(oparty o sztukę Shakespeare'a ) wywołując tym oburzenie krytyków: jakże to tak, że Komiks - to niepoważne coś - może być uważany za coś poważnego, za opowiadania. A jednak - każdy odcinek to jest kawał dobrej roboty, mała perełka, opowiadania, które należy do najlepszych w tym gatunku.
Bo nie da się ukryć, że Neil Gaiman to wirtuoz opowiadania, potrafi czytelnika zaskoczyć, zaciekawić, ba pozostawić w stanie totalnego osłupienia. To co on wyprawia z fabuła, konstrukcją opowieści, jak miesza elementy świata komiksów z mitologią, jak korzysta z swojej niesamowitej wyobraźni. Długo by opisywać. Zawsze jak sięgam po nowy odcinek Sandmana to zawsze jestem zadziwiony tym co widzę, pokazem fajerwerków wyobraźni. Pomysłami, kreatywnością, różnorodnością nastrojów, postaciami, wykorzystaniem mitologi i historii.
Biorę tę serię na bezludna wyspę, obok sztuki przetrwania w dżungli i podręcznika jak zbudować łódkę w tydzień, bo jak mi się nie uda uciec z wyspy to przynajmniej ucieknę w świat Snów.
Dex
Bo nie da się ukryć, że Neil Gaiman to wirtuoz opowiadania, potrafi czytelnika zaskoczyć, zaciekawić, ba pozostawić w stanie totalnego osłupienia. To co on wyprawia z fabuła, konstrukcją opowieści, jak miesza elementy świata komiksów z mitologią, jak korzysta z swojej niesamowitej wyobraźni. Długo by opisywać. Zawsze jak sięgam po nowy odcinek Sandmana to zawsze jestem zadziwiony tym co widzę, pokazem fajerwerków wyobraźni. Pomysłami, kreatywnością, różnorodnością nastrojów, postaciami, wykorzystaniem mitologi i historii.
Biorę tę serię na bezludna wyspę, obok sztuki przetrwania w dżungli i podręcznika jak zbudować łódkę w tydzień, bo jak mi się nie uda uciec z wyspy to przynajmniej ucieknę w świat Snów.
Dex
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz