środa, 4 listopada 2009

Sandman Neil Gaiman


Sandman Neila Gaimana to już klasyka. Arcydzieło. Komiks, który na zawsze zmienił sposób patrzenia na tę formę sztuki. Jedyny komiks ,który otrzymał nagrodę "World Fantazy Award" w kategorii krótkie opowiadania, za odcinek "Sen nocy letniej"(oparty o sztukę Shakespeare'a ) wywołując tym oburzenie krytyków: jakże to tak, że Komiks - to niepoważne coś - może być uważany za coś poważnego, za opowiadania. A jednak - każdy odcinek to jest kawał dobrej roboty, mała perełka, opowiadania, które należy do najlepszych w tym gatunku.
Bo nie da się ukryć, że Neil Gaiman to wirtuoz opowiadania, potrafi czytelnika zaskoczyć, zaciekawić, ba pozostawić w stanie totalnego osłupienia. To co on wyprawia z fabuła, konstrukcją opowieści, jak miesza elementy świata komiksów z mitologią, jak korzysta z swojej niesamowitej wyobraźni. Długo by opisywać. Zawsze jak sięgam po nowy odcinek Sandmana to zawsze jestem zadziwiony tym co widzę, pokazem fajerwerków wyobraźni. Pomysłami, kreatywnością, różnorodnością nastrojów, postaciami, wykorzystaniem mitologi i historii.
Biorę tę serię na bezludna wyspę, obok sztuki przetrwania w dżungli i podręcznika jak zbudować łódkę w tydzień, bo jak mi się nie uda uciec z wyspy to przynajmniej ucieknę w świat Snów.

Dex

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz